wtorek, 20 października 2015

MEFISTO: protoplaści szwedzkiego brzmienia

Obok Obscurity jednym z ważniejszych zespołów dla rodzącej się szwedzkiej sceny death metalowej był MEFISTO. Już w 1986 roku nagrali dwie zajebiste demówki - "Megalomania" i "The Puzzle". 

Nie był to jeszcze klasyczny death metal - ich muzyka była oparta na thrash metalowym szkielecie, ale demoniczne partie gitar i złowieszczy klimat zdradzały fascynację Bathory i z pewnością stały się źródłem inspiracji metalu śmierci, który kilka lat później zdominuje scenę - nie tylko tą szwedzką. Warte uwagi są wokale - może jeszcze nie typowe growlingi, ale jeszcze dalej im było od thrash metalowego krzyku i black metalowego skrzeku.
Niestety ten znakomity zespół przepadł w mrokach undergroundu. Jak się okazało nie do końca i nie na zawsze - wspomniał o nim Daniel Ekeroth w swojej książce o szwedzkim death metalu, a całkiem niedawno - bo w ubiegłym roku, za sprawą Vic Records ukazały się reedycję obu demówek pod wdzięcznym tytułem "The Megalomania Puzzle". Mimo, że miałem już reedcyję Blooddawn Productions z 1999 roku to i tak zakupiłem sobie to nowe wydanie w ramach wspierania undergroundu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz